Bierzemy ślub w Wadowicach, wesele nad jeziorem

Verdi, Międzybrodzie

piątek 11 maj 2018



To była bardzo ciepła sobota. Fotografowałem ślub w bazylice w Wadowicach. Był dość niezwykły bo bardzo rzadko cały rynek zagospodarowany jest foodtruckami z jedzeniem, ale i to miało swój urok. Budki z hotdogami, zapach spalonego oleju i tłum ludzi. Przyjęcie zorganizowano w pięknym miejscu nad jeziorem. Panowało tam całkowite przeciwieństwo atmosfery jaką zastaliśmy na Wadowickim rynku. Cisza, szum wody, śpiewające ptaki.

Karolinę i Marcina poznałem całkiem przypadkiem. Natrafili na moje zdjęcia i jak twierdzą znaleźli coś niezwykłego. Para na prawdę pozytywnych ludzi, odważnych i jednacześnie totalnie na luzie. Łączy ich pasja do podróżowania dlatego w tym momencie siedzą gdzieś w Azji i przesyłają mi za mało zdjęć z wyprawy. Śmiało mogę powiedzieć, że jest między nami jakaś chemia. Czuję, że kadry, które dla nich wykonałem są dla mnie bardzo ważne. Fotografując miałam wrażenie się jakbym znał ich długo i był u siebie. Dzięki temu mogłem być blisko tam, gdzie ważne momenty miały miejsce.  Rzućcie okiem ;) Tak właśnie było, a wspomnienia będą ze mną jeszcze dłuugo.

Suknia: Elizabeth Passion
Fryzura & MakeUp: Dotyk Piękna
Kwiaty: Finezja
Garnitur: Kraviec
Buty: Loake, Conppolelite

Zobacz również